Bądź uprzejmy

Uprzejmość wyrasta z uważnego podejścia do życia, kiedy w naturalny sposób dostrzegasz potrzeby otaczających cię ludzi i okazujesz im należny szacunek. W życiu wypełnionym pracą pośpiech i troski często jednak zawężają nasze pole uwa­gi. Uważność cierpi na tym i nawet w wypadku osób z natury uprzejmych, współczucie ustępuje niekiedy miejsca doraźnym korzyściom. Kiedy tak się dzieje, życie traci część swojej słody­czy. Warto uczynić z uprzejmości priorytet, tak by dobroć, która jest twoją prawdziwą naturą, miała szansę rozkwitnąć i posiać na świecie ziarno pokoju.

Nieuprzejmość jest teraz coraz powszechniejsza, a co gorsza, przyzwyczailiśmy się jej oczekiwać. Pewnego dnia zawiozłam jednego z moich pasierbów do Boulder, skąd odjeżdżał busik na lotnisko w Denver. Ponieważ na dworze było zimno, czekaliśmy w hotelowym holu, skąd busik zabierał pasażerów. Czekała z nami jeszcze jedna osoba – modnie ubrany mężczyzna, który powiedział nam, że jest w trakcie podróży po czterech miastach, gdzie uczest­niczy w rozmowach kwalifikacyjnych w sprawie nowej pracy. W obu rękach trzymał bagaż. Miał dwie czarne walizki na kół­kach, na jednej z nich umieszczona była duża torba na komputer. Kiedy podjechał busik, wszyscy ruszyliśmy w kierunku drzwi.

Mój pasierb Christian i ja poszliśmy na prawo, a ów czło­wiek – na lewo. Podtrzymałam drzwi dla Christiana, a kiedy je puściłam, uderzyły biednego mężczyznę w twarz. Najwyraźniej zmienił kierunek w trakcie marszu i poszedł za nami. Byłam zawstydzona i nie wiedziałam, jak go przepraszać. Nawet jeśli myślisz, że droga jest wolna, dobrze spojrzeć jeszcze raz, zanim puścisz drzwi.

Mężczyzna był w filozoficznym nastroju: ?Proszę o tym nie myśleć. Nadal żyję. Takie rzeczy ciągle się zdarzają”.

Problem polega na tym, że miał rację.

Kilka lat temu byłam na konferencji poświęconej uzdrawia­niu. W pewnej chwili do podium podbiegła kobieta i zanim po­jawił się następny mówca, żarliwie obwieściła: ?Jesteśmy na tej konferencji, aby uczyć się o uzdrawianiu, a uzdrawianie wymaga dobroci i uwagi. Dwoje z was właśnie przeszło przez drzwi, nie patrząc, kto jest z tyłu. Drzwi uderzyły starszą kobietę, która się przewróciła. Jeżeli jesteśmy zbyt zajęci, by troszczyć się o siebie nawzajem, nic tu po nas”.

Im bardziej jesteśmy zajęci, tym mniej uwagi poświęcamy in­nym i tym bardziej potrafimy być podenerwowani i bezmyślni. Nie tylko wobec obcych, ale także wobec własnej rodziny i współ­pracowników. W niektórych korporacjach niegrzeczne, nieuprzej­me zachowanie budzi taki niepokój, że stosuje się tam narzędzie diagnostyczne, zwane ?Indeksem uprzejmości”, służące do odno­towywania częstotliwości i typu złego zachowania, które psuje kli­mat w pracy i pozbawia pracowników spokoju umysłu.

W ?Krajowym raporcie na temat pracy i rodziny” (The Natio­nal Report on Work and Family) z grudnia 2000 roku opisywano trwające pięć lat badanie przeprowadzone na University of North Carolina – UNC. Wszyscy spośród ośmiuset badanych relacjono­wali nieuprzejmość w miejscu pracy. Osiemdziesiąt dziewięć pro­cent osób oceniło problem jako poważny, a ponad trzy czwarte uznało, że nasilił się on w ciągu ostatnich dziesięciu lat. W bada­niu UNC uwzględniono także efekty niegrzecznego zachowania. Ponad pięćdziesiąt procent badanych marnowało czas w pracy, martwiąc się incydentem, który już się zdarzył, łub takim, który dopiero może się wydarzyć. Pięćdziesiąt procent zastanawiało się, czy nie zrezygnować z pracy, by nie spotykać więcej niesym­patycznego współpracownika. Nieuprzejme zachowanie polega­ło na lekceważeniu, nękaniu, protekcjonalności, nieposłuszeń­stwie, wygłaszaniu kazań moralnych, pomijaniu czyjegoś wkładu pracy, niszczącym plotkowaniu, przerywaniu i niesłuchaniu.

Prostackie, niegrzeczne zachowanie staje się normą. Będąc w supermarkecie, rzadko udaje się nam uniknąć pozostawione­go na środku alejki wózka, który blokuje ruch, albo zepchnięcia na bok przez spieszącego się, nieuważnego klienta. Wydaje się, że większość ludzi w ogóle się nad tym nie zastanawia. Kiedy usłyszymy przeprosiny, jesteśmy miło zaskoczeni. Chociaż więk­szość nas stara się, jak może, prawie każdy bywa niegrzeczny. Czy zdarzyło ci się nie słuchać ukochanej osoby, zlekceważyć jej opinię, potraktować ją protekcjonalnie lub stracić panowanie nad sobą i krzyczeć?

W tym tygodniu obserwuj, czy twoje zachowanie jest uprzej­me. Bądź dobrym słuchaczem i jeżeli prosisz kogoś o wykonanie jakiegoś zadania, to wykorzystaj efekty jego pracy, albo powiedz mu, dlaczego tego nie zrobisz. Ludzie powinni wiedzieć, że są sza­nowanymi członkami domowego bądź firmowego zespołu. Jeśli kusi cię, aby podnieść głos przy wyrażaniu swojego zdania, weź kilka głębokich oddechów i policz do dziesięciu. A gdy ktoś za­trzaskuje ci drzwi przed nosem, zastanów się nad swoją reakcją. Oschłe ?dziękuję”, choć kuszące, jest protekcjonalne i sarkastycz­ne. A kiedy na niegrzeczność odpowiadasz tym samym, problem tylko narasta. Jeżeli masz jakieś pomysły na grzeczną reakcję wo­bec popychającego cię w supermarkecie klienta albo na zatrza­śnięcie ci drzwi przed nosem, daj mi znać!

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.