Odpręż się i zwiększ swoją wydajność

Kiedy kierowałam programami klinicznymi ?Ciało i Umysł”, dotyczącymi zaburzeń związanych ze stresem, na obecnym Beth Israel Deaconess Medical Center w Bostonie, wielu uczestni­ków zajęć zajmowało wysokie stanowiska kierownicze. Przeżycie ataku serca lub innej poważnej choroby sprawiało, że z ociąga­niem pukali do moich drzwi. Chcieli wykorzystać w leczeniu moc swojego umysłu, ale niepokoili się, że ucząc się technik relaksacji, stracą potrzebę współzawodnictwa i motywację. W wielu umy­słach kołatała się wizja stania się zombie. Niektórzy obawiali się, że zamienią trzyczęściowy garnitur na turban, a całe swoje dotych­czasowe życie – na patrzenie we własny pępek i picie ziołowych herbatek. Nieraz słyszałam opinię, że lepiej byłoby udawać, że nie ma problemu i po prostu umrzeć w siodle.

Szef mojego wydziału i mój mentor, kardiolog Herbert Benson, wiedział więcej. W późnych latach siedemdziesiątych napisał arty­kuł dla ?Harvard Business Review” na temat nieprzeniknionego lecz oczywistego związku, znanego jako prawo Yerkesa-Dodsona. Niech cię nie przestraszą te słowa. To przydatna teoria, która za­wdzięcza swoją nazwę dwóm dzielnym fizjologom, a w formie gra­ficznej przybiera postać odwróconej litery U, umieszczonej na osi współrzędnych. Kiedy wzrasta stres (oś x), wzrasta też wydajność (oś y). Innymi słowy, im bardziej jesteś zestresowany, tym jesteś wy­dajniejszy aż do chwili, kiedy docierasz do szczytu krzywej, gdzie odwrócone U zaczyna schodzić w dół. Od tego miejsca następu­je szybki spadek wydajności. Zatem łagodny i umiarkowany stres zwiększa naszą moc wykonywania zadań, natomiast poważniejszy stres nas osłabia.

Oto przykład z życia domowego. Jeżeli goście przyjeżdżają za godzinę, a w domu jest nie posprzątane, czuję się trochę zestreso­wana i zmotywowana do tego, by wziąć się za porządki i nie wyjść na bałaganiarza. W oczach zapalają mi się iskry i rzucam się do działania niczym tornado. Efekty mojej pracy przechodzą naj­śmielsze oczekiwania. Jak bogini o tysiącu rąk, likwiduję brud i układam stosy rupieci. Załóżmy jednak, że pewnego dnia, kie­dy w domu jest szczególnie brudno, goście mają się pojawić za dziesięć minut. Stres jest tak wielki, a zadanie, które mam wykonać, wydaje się tak ogromne, że prawdopodobnie czuję się wytrącona z równowagi i zagubiona. Pewnie błąkam się po domu, zupełnie otumaniona, nie wiedząc w co ręce włożyć. Wydaje mi się, że przeciążone obwody w moim mózgu zaczy­nają skwierczeć, aż z uszu wydobywa się dym.

Jestem przekonana, że większość najbardziej zajętych i wydaj­nych ludzi działa w zakresie wysokiego stresu, gdzieś w opada­jącym odcinku krzywej stres-wydajność. Osiągają wciąż bardzo dobre wyniki, ale ich wewnętrzne przewody zaczynają się palić wskutek przegrzania. Jeżeli nauczyli się odprężać i przesunęli się w lewą stronę na krzywej Yerkesa-Dodsona, znajdą się bliżej wierzchołka odwróconego U. Ich wyniki będą w rzeczywistości lepsze, podczas gdy negatywne skutki fizyczne podejmowanego wysiłku się zmniejszą. Jeżeli jeszcze bardziej się odprężą – tak, że turban znajdzie się nieomal w zasięgu ręki – będą w stanie utrzy­mać takie wyniki, jakie uzyskiwali wcześniej, jednak się przy tym nie wypalając.

Jedyna skuteczna strategia utrzymania wydajności przez dłuż­szy okres polega na opanowaniu sztuki odprężania się. Istnieją na to tysiące sposobów. Mam nadzieję, że w tej książce znajdziesz wskazówki odpowiednie dla twojej niepowtarzalnej fizjologii i zgodne z twymi preferencjami. Nie wiem, co wpływa na ciebie relaksująco, i nie wie tego nikt poza tobą. Sam najlepiej ocenisz, co wyciszy ten wewnętrzny głos, który zawsze popycha cię do tego, byś robił więcej, szybciej i lepiej. Możesz jednak spróbować wyci­szyć ten głos, jeśli mądry system ciała i umysłu ma się zregenero­wać i udostępnić ci całą swoją moc.

W tym tygodniu przeznacz godzinę dziennie – mówię po­ważnie – by odprężyć się tak, jak lubisz. Przekonasz się, że nie uszczupli to zasobów czasu potrzebnych ci do wywiązania się ze swych obowiązków, lecz przeciwnie – odniesiesz wrażenie, że dzień rozciąga się w bardziej leniwy, przestrzenny sposób. Wszystkie zadania z listy zostaną wykonane, a ty przeżyjesz, by móc o tym opowiadać.